RSS
poniedziałek, 11 czerwca 2012
hej ponownie:)

Ostatnio tyle się u mnie dzieje. Załatwiłam sobie kurs komputerowy, ale żeby to załatwić? Szkoda słów. Wysłałam też wniosek o przyznanie mi 1 grupy i teraz czekam, kiedy będę mieć komisję...

Nadal stosuję dietę bezglutenową i bezmleczną.  tylko pałaszuję kaszę jaglaną od świtu do nocy:) Plusy są dla mnie znaczące. Od razu poczułam się lżej, bo nie mam wzdęć, nie biorę sylimarolu na wątrobę, a ciągle to łykałam. I wogóle mam więcej energii, od paru tygodni nie robiłam sobie poobiedniej drzemki! Zobaczymy, co będzie dalej...

22:12, szczesliwa123
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 04 czerwca 2012
hej !:)

Z Dąbka wróciłam 2 tygodnie temu ( chyba). Pomału się ogarniam. W Dąbku było super! Poznałam tam osoby, które dużo wniosły dobrego do mojego życia...Pierwszą taką zmianą w my life jest wprowadzenie diety bezglutenowej i bezmlecznej.Nie jem też ziemniaków. Podstawą jest kasza jaglana. Oczywiście owoce, warzywa. Kawę rozpuszczalną wyrzuciłam i piję Astrę. Niestety muszę jeszcze ograniczyć słodycze...

19:54, szczesliwa123
Link Komentarze (2) »
sobota, 07 kwietnia 2012
tak sobie piszę

1 Na 19 jadę z mamą do kościoła.  Cieszę się, wczoraj też byłam.

2 Jutro zapowiedział się ze świąteczną wizytą mój były, który spodziewa się dziecka:)

3 jak sobie pomyślę, że na dniach będę się pakować i wiem,że to będzie masakra:)

17:48, szczesliwa123
Link Komentarze (3) »
piątek, 06 kwietnia 2012
aż mnie głowa rozbolała

Głowa mnie rozbolała, bo zaczęłam ćwiczyć mózg:) Wejdźcie sobie na www.fitnessmozgu.pl . Są tam fajne gierki.Polecam:)

23:00, szczesliwa123
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 kwietnia 2012
Dąbek

Dzwonili do mnie z Dąbka i mam jechać 11 kwietnia. Mam mieszane uczucia, bo planowałam jechać latem. No ale cóż, jadę teraz. I nie wiem, czy dobrze zrobiłam, bo zapisałam się do nowej części. Ci, którzy  byli w Dąbku, wiedzą o co chodzi. Plus jest taki,że będę mieć moj komputer. Trochę się boję,  bo 2 lata, kiedy byłam tam pierwszy raz moje poruszanie się było o niebo lepsze.

12:42, szczesliwa123
Link Komentarze (2) »
wtorek, 03 kwietnia 2012
szczęśliwa

Dziś czułam się szczęśliwa.Ponieważ to jest dla mnie tak rzadkie uczucie, musiałam to Wam napisać. Ostatnio byłam przeziębiona i tak wysoka gorączka mnie dopadła, że   nawet przekręcić się nie mogłam w łóżku. Jednym słowem- paraliż. Modliłam się, by ten stan odpuścił. I moje modlitwy zostały wysłuchane:)

22:11, szczesliwa123
Link Komentarze (1) »
piątek, 23 marca 2012
ok

Cześć Wam:) Ostatnio miałam tradycyjnie dół, więc bez sensu była notka. Ale już znów jest ok, pogoda super, troszkę wychodzę, częściej umawiam się na rehabilitacje i jakoś jest mi lepiej:) Niedawno byłam ( dowieziono mnie) na targu i wypatrzyłam tam piękne, porcelanowe filiżanki do kawy z talerzykami, sztuk sześć.Za jedyne 20 zeta!, więc opłacalny zakup. Piękne są!!Dobranoc:)

22:17, szczesliwa123
Link Komentarze (1) »
sobota, 10 marca 2012
jestem

Agnieszko, Klaudio i wszyscy, którzy czekają na mój wpis_jestem!:) Tak naprawdę, znów widzę bezsens mojego isnienia. To grzech.Wiem, ale co mam zrobi, by myśleć inaczej?Jest mi jednocześnie wstyd... Mój adres - ola20051@poczta.onet.pl

18:12, szczesliwa123
Link Komentarze (2) »
sobota, 21 stycznia 2012
miałam myśleć pozytywnie

Witam:) Dziś ćwiczyłam sobie, ale ciężko, oj ciężko to szło. Najlepiej mi szły brzuszki i na nich się chyba póki ci skupię. Miałam jednocześnie widzieć siebie w lepszym zdrowiu, ale moje oczy oglądały moje poruszanie w przeciągu ostatnich paru lat i co tu dużo mówić, odechciało mi się wszystkiego. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że bez sensu, a wręcz szkodliwe są takie myśli. Muszę ćwiczyć i o niczym nie myśleć. I tego planu się trzymać!:)joga

16:36, szczesliwa123
Link Komentarze (7) »
czwartek, 19 stycznia 2012
dziś wcześniej

HEJ ! Dziś doszłam do wniosku, że muszę, ale naprawdę muszę zacząć myśleć pozytywnie, bo inaczej wykituję! Mówię poważnie. No i muszę codziennie ćwiczyć, tyle, ile mogę! Na rehabilitację chodzę, ale ostatnio to było. Ostatni miałam straszną fizyczną niemoc, Boże, na razie chyba samo ustąpiło, ale jeśli znów się pojawi? Tak, czy siak od wczoraj jakby lepiej. Ale znów się boję cieszyć, żeby nie zapeszyć...Muszę ponownie wrócić do wizualizacji. dobranoc :)

20:48, szczesliwa123
Link Dodaj komentarz »