RSS
sobota, 24 kwietnia 2010
mineły cztery tygodnie, jeszcze tylko tydzień:(

Dawno nie byłam tu, na blogu, ale naprawdę nie miałam czasu. Od rana ćwiczenia, zabiegi, często też po południu. Później jakieś pogaduchy,śmiechy z byle czego. Jest fajnie!!!

Chciałabym się podzielić swoimi spostrzeżeniami :

W ośrodku jest około 80 osób każda oczywisćie z SM i są one w bardzo różnym stanie. Generalnie większość ludzi jest na wózkach, ale są też przypadki bardzo optymistyczne.

Zabiegów jest sporo ale najbardziej kontrowersyjnym  dla mnie w początkowym okresie była krioterapia. Kriokomora jakby trochę zamała i zaciemna no i oczywiście za zimna!!! W około dużo pary która "nakręcałą" dziwne odczucia. Z innych zabiegów na uwagę zasługuje lokomat. To urządzenie uczy jak chodzić poprzez kierowanie ruchem nóg pleców itp. Swoje ruchy można zobaczyć w lustrze.

Jest jeszcze hydroterapia w której też uczestnicze aczkolwiek nie jest to zabieg, który napawał mnie entuzjazmem. A pozatym masaż ręczny ale dopiero od poniedziałku więc nic konkretnego obecnie powiedzieć nie mogę.

Ogólnie atmosfera super no i ta wiosenna aura, która tutaj jest szczególnie wiodoczna. Ciągle nowe twrze bo roatacja tutaj  duża i tylko imprezy powitalne i pożegnalne.

 Jeżeli chodzi o efekty to po tych 4 tygodniach zauwżyłam, że  moje ruchy są bardziej skoordynowane, ogólnie jestem troszke mocniejsza, "gibka", odstresowana no i co by nie mówić - lepiej mi się śpi.......

 

21:07, szczesliwa123
Link Dodaj komentarz »
sobota, 10 kwietnia 2010
w poniedziałek miną 2 tygodnie

Czas tutaj płynie niesamowicie szybko! Mam tylko problem z kriokomorą, bo zwyczajnie sie boję wejść. Choć we wtorek tam weszłam, ale nawet te  - 120, czy więcej stopni, było niczym w porównaniu z moim strachem, w postaci zatykania gardła. Tzn. czułam, jak brak mi powietrza i zaraz się uduszę, ale myślę, ze to uczucie było wynikiem stresu. Kurczę, nie wiem, co robić, bo podobno krio działam na nas super, zwiększa odpornośc, czujemy się fizycznie lepiej, ale ja sie boję!!! Natomiast na koniku jest fajnie, raz nawet bez trzymanki jechałam, truchtem oczywiście. Od wczoraj czuję się jakas przeziębiona, ból gardła, katar, mam nadzieję,że do poniedziałku przejdzie. Domyślam się oczywiście, czemu tak jest. Miałaś rację Aga; nie da się tu nie palić, w palarni kwitnie życie towarzyskie:) Pogoda niestety jest fatalna, zimno, wieje, brrrr

 

Straszna tragedia dziś miała miejsce...Ciągle nie mogę uwierzyć...:(

21:52, szczesliwa123
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 05 kwietnia 2010
Lany poniedziałek:)

Dziś sobie pospałam dłużej, bo wczoraj siedzieliśmy na tarasie do późna, gadaliśmy, śmialiśmy się. Rano nie chciało mi się iśc znów na śniadanie, więc poczytałam sobie kolorową prasę, prysznic, kawka i na powietrze. Poszłysmy do sklepiku ( pod tytułem U BABKI), co zajęło mi i jednej koleżance ponad godzinę, bo z powrotem przysiadałyśmy na każdej napotkanej ławce. Kurczę, muszę zacząć w końcu więcej się przemieszczać, bo to moje pierwszy, długi spacer. A tutaj, dla esemowców wprost wymarzony teren do chodzenia!:) Na razie!


14:51, szczesliwa123
Link Komentarze (2) »
sobota, 03 kwietnia 2010
Wielkanoc

Hej:) Piszę szybko, bo akurat dorwałam się do jednego ( z dwóch) kompów. Czas plynie szybko, jutro wpadnie do mnie rodzinka i od wtorku znów będę w biegu, bo doszła krioterapia, lokomat, masaż, jakieś tzn.prądy. I dobrze! Wszystkim życzę radosnych i słonecznych (!!!!!!!) dni w te święta:)

19:16, szczesliwa123
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 kwietnia 2010
Już czwarty dzień w Dąbku:)

No hej :) Na początek powiem Wam,że bardzo się cieszę,że tu jestem. Bardzo fajna atmosfera, wszyscy spoko:) Acha, wszyscy jesteśmy na Ty, z rehabilintami, opiekunkami także. Dostałam jednoosobowy pokój, na parterze, oczywiście z łazienką. Mam okno balkonowe, więc mogę sobie rano wyjść na powietrze. Jutro rano mam hipoterapie, ciekawe, jak będzie. I jeszcze jedno, dwa razy nie poszam na śniadanie, bo zaspałam, ale na szczęcie, mam trochę czekoladowych batonów, więc schrupałam jeden z kawką:) W sumie, to wszystkie ćwiczenia i zabiegi będę mieć od poniedziałku, choć już teraz mam sporo: Codzienna gimnastyka, rehabilitacja indywidualna, relaksacja. Jeszcze się odezwę , ale od razu mówię, ze na pewno, chciałabym tu wrócić za rok:)

19:32, szczesliwa123
Link Dodaj komentarz »