RSS
piątek, 03 grudnia 2010
orteza, pnf i ... zimno!

Hej:)

Powiem tylko tyle- ćwiczenia z rehabilitantką naprawdę są znakomite! Oczywiście, sama też sobie ćwiczę,ale to nie to samo. Wszystko fajnie, chodź moja kasa z renciny socjalnej, topnieje w zastraszającym tempie. Ale cóż, nie ma wyjścia, zdrowie najważniejsze!

Acha! I hajważniejsze; kupiłam sobie ortezę na opadajacą stopę! Powinnam to zrobić już dawno, ale szkoda, że żaden, ale to zaden neurolog, nie powiedział mi tego. Nawet w poradni dla esemowców, przy szpitalu im Barlickiego w Łodzi... Oczywiście teraz za bardzo tak orteza mi już nie pomoże, bo opadająca stopa nie jest moim jedynym problemem. Szkoda, wielka szkoda, że o tym wogóle nie mówią lekarze, na ortezy jest dofinansownie z PEFRONU.  Pomyślcie o tym już wcześniej:)

A wogóle, to idę teraz na gorącą herbatę z cytrynką, bo zimno brrr!! dobrej nocki!

21:42, szczesliwa123
Link Komentarze (3) »