RSS
sobota, 26 lutego 2011
dziś

Hej :) Ostatnio miałam spory dołek. tzn. chyba jeszcze mam, bo jeszcze niedawno ryczałam, jak to baba. Wszystko zaczęło się od przeziębienia, które tak mnie osłabiło,że musiałam leżeć. Wiadomo, znów musiałam przerwać ćwiczenia.No i z tego powodu ( między innymi ) dopadły mnie niefajne myśli.Powiedzcie sami, stara panna, bezdzietna, zero pracy. Normalnie wziąść się i pociąć. No i najważniejszy element of my life- nie chodzę nawet w domu bez pomocy kuli. Ja wiem, że inni mogą mieć dużo gorzej, ja to wszystko wiem.

21:40, szczesliwa123
Link Komentarze (3) »
sobota, 12 lutego 2011
za oknem słońce:)

Obudziły mnie promienie słońca! Coś niesamowitego, bo ostatnio było ponuro, deszczowo, brr! Pewnie, że chciałoby się wyjść na zewnątrz i połazić, ale cóż... Na razie to niemożliwe, mam ciągle nadzieję, że kiedyś to nastąpi:) Póki co, nawet widok słońca  za oknem  sprawia radość:)

Po ćwiczeniach czuję się zmęczona, ale tak zdrowo. No i mam lepszy humor, wiadomo, endorfiny ! Sama, jak wspominałam wcześniej jeźdżę na rowerku a teraz doszły jeszcze przysiady. Oczywiście, czego się trzymam i ważne, żeby mieć proste plecy, tak więc nie są to przysiady takie pełne( jak kiedyś robiłam, tzn. będąc zdrową. Wystarczy parę, ale też 3 razy dziennie.

 

13:42, szczesliwa123
Link Komentarze (2) »
niedziela, 06 lutego 2011
jednak ćwiczenia

Ostatnie dni wypełniłam ćwiczeniami i pozytywnymi myślami. Jak na razie, widzę , że to powoli, leniwie, ale jednak zaczyna działać:) Przede wszystkim staram się nie myśleć o moim aktualnym stanie, tylko usilnie wmawiam sobie, że czuję się coraz lepiej. Że sm zatrzymuje się. Ćwiczę z rehabilitantką, a sama ćwiczę na rowerku, ale robię to 3 razy dziennie po piętnaście minut. Jutro będę w posiadaniu filmu : ; jedz, módl się i kochaj" i super, bo czytałam książkę, na podstawie której ten film nakręcono. Ksiązka przypadła mi do gustu. Polecam:)

22:22, szczesliwa123
Link Komentarze (4) »